Racethon 100 Miles Ultra Challenge Wadowice
- 100 mil, czyli około 160 km
- 16 razy tam i z powrotem
- bez zapisów i wpisowego
- startujemy razem
To moje dodatkowe wyzwanie, obok płatnych wyzwań Racethona. Nikt tego nie organizuje, nie ma zapisów, wpisowego ani świadczeń. Racethon stawia tylko tę stronę.
W skrócie
Jestem Kornel, robię Racethona i biegam ultra. Wymyśliłem sobie sto mil po ścieżce w Wadowicach i wrzucam to tutaj, bo może ktoś zechce pobiec ze mną.
- To wyzwanie, nie zawody. Nikt nikogo nie goni.
- Sto mil to około 160 km. Zejdzie na to dzień i noc.
- Startujemy razem i pewnie początek pobiegniemy wspólnie. Jak ktoś woli biec sam, biegnie sam i własnym tempem.
- Nie ma zapisów, wpisowego, numerów startowych ani zabezpieczenia.
- Nikt nie weryfikuje, czy przebiegłeś. Jak skrócisz, oszukasz tylko siebie.
- Trasa nie jest zamknięta. Dzielisz ją z rowerzystami i pieszymi.
Trasa
Trasa to około 5 km w jedną stronę wzdłuż Skawy, nawrót i powrót tą samą drogą. Jedno przejście ma około 10 km.

- Jedno przejście
- Około 10 km, czyli około 5 km w jedną stronę plus powrót
- Całe wyzwanie
- 16 przejść po 10 km, czyli około 160 km
- Przewyższenie
- około 28 m na jedno przejście, czyli płasko
- Nawierzchnia
- Asfaltowa ścieżka pieszo rowerowa, dzielona z rowerzystami i pieszymi
- Start i meta
- Początek ścieżki rowerowej w Wadowicach, zaznaczony na mapie. Pokaż start w Google Maps
- Parking
- Obok startu jest dostępny parking, więc można przyjechać autem i zostawić je na miejscu
Skąd te liczby
Trasę zmierzyłem swoim zegarkiem Coros Vertix 2S. Nikt nie przejechał jej rowerem z pomiarem fizycznym, więc liczby mogą być trochę niedokładne. Nie zdziw się, jeśli Twój zegarek pokaże coś innego.
Gdzie trasa przecina drogę
W kilku miejscach trasa przecina drogę. Droga nie będzie zamknięta i nic nie będzie zabezpieczone.
Za każdym razem upewnij się, że bezpiecznie przecinasz drogę. Nikt nie bierze za Ciebie odpowiedzialności. Przy 16 przejściach miniesz te miejsca dziesiątki razy, a zmęczenie i ciemność robią swoje.
Woda i jedzenie
Na trasie nie ma nic: żadnej wody, żadnych punktów. Bierzesz swoje.
Koło trasy jest sklep, więc da się dobić zapasy w jego godzinach otwarcia.
Wracasz do startu co 10 km, więc najprościej zostawić picie i jedzenie w aucie i traktować start jak własną bazę.
Toaleta
Na początku trasy stoi toi toi. Ostatnio był otwarty, więc w razie potrzeby skorzystamy. Papier wezmę 😁
Support
Support jest w pełni dozwolony na całej trasie. Bez ograniczeń.
Możesz mieć kogoś z piciem i jedzeniem, ktoś może przebiec z Tobą kawałek, możesz wracać do auta co 10 km. Nie ma tu żadnych zasad, bo nie ma zawodów.
Jak liczyć sto mil
Liczymy w przybliżeniu: sto mil to 160 km, czyli 16 przejść po 10 km. Dokładnie wychodzi 160,934 km, ale te 900 metrów niewiele zmienia, więc się tym nie przejmujemy.
Liczysz na własnym zegarku albo w telefonie. Nie ma pomiaru, sędziego ani listy startowej.
Limit to 24 godziny. Każdy biegnie sam, więc jak ktoś chce, może biec ile chce. Wspólne bieganie planujemy na maksymalnie 24 godziny.
Nie musisz zrobić tego za jednym razem bez przerwy. Zasady ustalasz sam, bo to Twoje wyzwanie.
Zasady na trasie
- Biegniemy tak, żeby nie przeszkadzać innym. W środku listopada nie powinno być tłumów na trasie, ale jakby były, staramy się nie kolidować z innymi.
- Pilnujemy przepisów ruchu drogowego.
- Muzyki możesz słuchać do woli.
- W razie wypadku dzwonimy 112.
Bezpieczeństwo
Przez większość dystansu będziesz sam, więc nikt nie zauważy, że coś poszło nie tak. To zmienia kilka rzeczy.
- Powiedz komuś bliskiemu, gdzie biegniesz i mniej więcej na ile wychodzisz.
- Weź naładowany telefon i powerbank.
- Wpisz w telefonie numer ICE, czyli kontakt do bliskiej osoby na wypadek nagłej sytuacji.
- Po zmroku czołówka wystarczy. Można biec bez, ale w ciemności jest ciężko.
- W razie wypadku dzwoń 112 i podaj najbliższy punkt orientacyjny z trasy.
- Odpuść, jeśli organizm mówi dość. Nikt nie liczy Twoich prób.
Noc na trasie
Startujemy o 6:00, czyli jeszcze po ciemku, bo słońce wschodzi dopiero o 6:52. Czołówka przyda się od pierwszego kroku.
Biegniemy w listopadzie, więc dzień jest krótki. W Wadowicach 14 listopada słońce wschodzi o 6:52, a zachodzi o 16:01. Zmierzch kończy się o 16:36 i od tej pory jest ciemno przez 13 godzin i 41 minut, aż do świtu o 6:17 w niedzielę.
Dzień ma 9 godzin i 9 minut, więc przy stu milach większość dystansu zrobisz po ciemku. Czołówka wystarczy, warto dorzucić zapasowe baterie. Można biec bez światła, ale w ciemności jest ciężko.
W listopadzie w nocy jest zimno, zwłaszcza gdy zwolnisz. Kurtka i zmiana ubrania w aucie to nie przesada.
Zasady wyzwania
- Charakter: to nie są zawody ani zorganizowana impreza. Nie ma organizatora, zapisów, wpisowego, numerów startowych, pomiaru czasu ani żadnych świadczeń. Robimy to dla zabawy i żeby sprawdzić siebie.
- Kto biegnie: osoby pełnoletnie. Startujemy razem, ale nikt nie musi trzymać się grupy. Każdy biegnie własnym tempem, a jak ktoś woli biec sam, biegnie sam.
- Limit czasu: wspólne bieganie planujemy na maksymalnie 24 godziny. Każdy biegnie sam, więc jeśli chcesz, możesz biec dłużej. Nikt nie zamyka mety.
- Trasa: około 5 km w jedną stronę, nawrót, powrót tą samą drogą. Jedno przejście to około 10 km. Sto mil to 16 przejść, czyli około 160 km.
- Zasady ruchu: jesteś pieszym i pilnujesz przepisów ruchu drogowego. Biegniesz tak, żeby nie przeszkadzać innym, a drogę przecinasz tak, żeby było bezpiecznie. Nikt nie kieruje ruchem i nikt nie zabezpiecza trasy.
- Support: w pełni dozwolony na całej trasie, bez ograniczeń. Ekipa, picie, jedzenie, ktoś kto przebiegnie z Tobą kawałek, wszystko gra.
- Zdrowie: sam oceniasz, czy możesz bezpiecznie pokonać 100 mil. Jeśli masz wątpliwości, zapytaj lekarza.
- Odpowiedzialność: biegniesz na własną odpowiedzialność. Nie ma zabezpieczenia medycznego ani ubezpieczenia. Zadbaj o własne NNW.
- Pomiar i uczciwość: dystans i czas mierzysz sam. Nikt tego nie sprawdza, bo robisz to dla siebie.
- Dane: ta strona nie zbiera żadnych danych. Nie ma formularza ani zapisów.
Pytania i odpowiedzi
Czy to zawody?
Nie. Nie ma numerów startowych, klasyfikacji ani oficjalnych wyników. To wyzwanie, które robisz dla siebie.
Jak się zapisać?
Nie ma zapisów. Pobierasz trasę i przyjeżdżasz w sobotę 14 listopada.
Ile to kosztuje?
Nic. Nie ma wpisowego, ale też nie ma medalu, pakietu startowego ani bufetu.
Kto sprawdza, czy naprawdę przebiegłem?
Nikt. Nie ma weryfikacji, bo nie ma z kim się ścigać. Jak skrócisz, oszukasz tylko siebie.
Czy mogę mieć ekipę albo kogoś na rowerze?
Tak. Support jest w pełni dozwolony na całej trasie, bez ograniczeń.
Czy trasa jest zamknięta?
Nie. Trasa nie jest zamknięta ani zabezpieczona. Dzielisz ją z rowerzystami i pieszymi, a drogę przecinasz sam i na własną odpowiedzialność.
Czy jest ubezpieczenie?
Nie. Nikt tego nie organizuje, więc nie ma żadnej polisy. Jeśli chcesz być ubezpieczony, wykup własne NNW.
Kontakt
Masz pytanie, pisz do mnie:
- Instagram: kornel_ius
- Facebook: Racethon
- Mail: kornel@racethon.com
Zrobiłeś? Pochwal się
Wrzuć zrzut z zegarka na swój profil i oznacz Racethona. Tyle wystarczy.
Nie ma listy ukończeń, oficjalnych wyników ani weryfikacji. Nie zbieramy żadnych zgłoszeń ani danych.